Rozwód, a co po nim?

Z każdym kolejnym rokiem wzrasta liczba rozwodów. Wraz ze wzrostem gospodarczym, który przyniósł małżonkom niezależność finansową i poczucie bezpieczeństwa ludzie coraz częściej decydują się na rozstania. Okazuje się jednak, że po zakończeniu związku wcale nie czują się szczęśliwsi. Przyzwyczajanie się do nowej rzeczywistości wielu osobom przychodzi niezwykle trudno i określane jest mianem „żałoby po związku”. Jak w takim razie poradzić sobie ze świadomością nieudanego małżeństwa?

A może separacja?

Wprowadzona w 1999 roku w Polsce separacja początkowo cieszyła się sporym zainteresowaniem. Małżonkowie wnioskowali o nią, nie chcąc się w pełni rozstawać. Choć przynosiła im ona rozdzielność majątkową i możliwość prowadzenia samotnego życia, to nie umożliwiała zawarcia ponownego związku. Dzięki temu osoby, które były przyzwyczajone do życia ze sobą przez wiele lat decydowały się na chwilową rozłąkę, by móc nabrać dystansu i rozpocząć pracę nad swoją relacją. Korzystano z pomocy psychoterapeutów i uczęszczał na terapie małżeńskie, by ratować swoją rodzinę.

Jednak z każdym kolejnym rokiem zainteresowanie separacją słabnie, a wnioski o rozwód http://adwokat-seidel.pl/specjalizacja/adwokaci-od-spraw-rozwodowych-warszawa/ napływają coraz częściej. Ludzie nie potrzebują już orzeczeń sądowych, by rozstać się ze sobą na pewien czas. Po chwilowej rozłące podejmują decyzję o zakończeniu małżeństwa. Warto jednak rozważyć możliwość separacji, która reguluje sporne kwestie prawne, lecz nie przekreśla szans na powrót partnerów i na stworzenie własnego małżeństwa zupełnie od podstaw.

Swoboda i poczucie bezpieczeństwa

Czynnikiem, który odgrywa niemałą rolę w kwestii rozpadu wielu małżeństw jest coraz większa swoboda finansowa, poczucie niezależności i pozbycie się ograniczeń, jakie jeszcze kilkanaście lat temu narzucała nam silnie zakorzeniona wiara. Obecnie osoby, które z różnych powodów nie są w stanie żyć już dłużej ze sobą postanawiają całkowicie zakończyć swoją relację. Powoli rodzina przestaje być fundamentem spajającym całe nasze życie. Dorośli ludzie nie marzą jedynie o cieple domowego ogniska, ale i skupiają się na rozwoju zawodowym, zdobywaniu tytułów naukowych, znajomościach i spełnianiu marzeń. Dostęp do inspirujących rzeczy staje się coraz łatwiejszy, a pragnienie posiadania upatrzonych przedmiotów wpływa na nasze decyzje.

Rzeczywistość wcale nie taka łatwa

Gdy zapada decyzja o rozwodzie http://adwokat-seidel.pl/adwokat-prawo-medyczne-warszawa/, pokłóceni i zranieni małżonkowie mają nadzieję, że po zakończeniu wszystkich formalności poczują wreszcie ulgę. I o ile wyzwolenie się ze związków patologicznych, w których mają miejsce przemoc i nadużywanie alkoholu rzeczywiście przynosi poczucie wolności, to w innych przypadkach nie jest to taka oczywista sprawa. Przyzwyczajeni do zachowań i obecności własnego partnera często nie potrafimy pogodzić się z faktem, że nie jest on już częścią naszej codzienności. Często towarzyszy nam również rezygnacja i poczucie przegranej. Wydaje się nam, że nieudane małżeństwo świadczy o naszej wartości i wszyscy nasi bliscy postrzegają nas jedynie przez pryzmat naszej nieudanej relacji.

Osoby, które rozwiodły się po zaledwie kilku latach małżeństwa mają znacznie większe szanse na to, by ponownie ułożyć sobie życie. Częściej od starszych od siebie rozwodników wstępują w nowe związki. Zdarza się również, że to właśnie ze względu na tworzenie relacji z innym człowiekiem następuje rozpad poprzedniego związku. Niezależnie od tego, co spowodowało nasze rozstanie musimy przygotować się na trudniejszy okres w swoim życiu, kiedy to będziemy musieli nauczyć się od nowa żyć w pojedynkę.

Poproś o pomoc

Na szczęście współcześnie rozwód przestaje być postrzegany jako powód do wstydu. Społeczeństwo nie definiuje nas poprzez pryzmat tego, z kim żyjemy. Dlatego też powinniśmy śmiało prosić o pomoc w przyzwyczajaniu się do nowej rzeczywistości. W małżeństwie często zapominamy o tym, że życie w pojedynkę również jest satysfakcjonujące i potrafi sprzyjać rozwojowi. By zacząć pamiętać o swoich potrzebach warto umówić się do terapeuty, który pomoże nam uporać się z bólem, pretensjami i wyrzutami sumienia po dawnym małżeństwie i pokaże, w jaki sposób powinniśmy teraz żyć. Rady specjalisty mogą okazać się zbawienne dla wielu osób, które przyzwyczajone do bycia partnerami nie potrafią już żyć samodzielnie.

Czy to już czas?

Częstym błędem osób po rozwodzie jest bardzo szybkie wstępowanie w nowy związek. O ile nie zakończyliśmy swojego małżeństwa z powodu nowej miłości, to nie powinniśmy szukać kolejnego partnera na siłę. Choć większość osób posiada potrzebę życia z innym człowiekiem, to tworzenie nowej relacji w sytuacji, gdy nie uporaliśmy się jeszcze z dawnymi uczuciami i przeżyciami może przysporzyć nam kolejnych problemów i ran. Najpierw musimy nauczyć się samodzielności i życia w pojedynkę. Będąc usatysfakcjonowani swoją codziennością jako single będziemy w stanie rozpocząć nowy związek. Praca nad kolejną relacją będzie już bardziej świadoma, a my będziemy wiedzieć, czego oczekujemy oraz jakich błędów powinniśmy unikać. Ważne, by nasz partner nie był sposobem ucieczki do dawnych uczuć, a osobą, z którą rzeczywiście pragniemy dzielić kolejne lata swojego życia.